ZJAZD RODU OLDAKOWSKICH CZERWIEC 2013 opr. Dariusz Kosieradzki

ZJAZD RODU OLDAKOWSKICH CZERWIEC 2013
opr. Dariusz Kosieradzki


-To byl wyjatkowy i pamietny Zjazd Rodu Oldakowskich, z kilku podstawowych przyczyn- mowil juz po zjezdzie organizator tej czwartej juz z kolei imprezy, ktora odbyla sie w czerwcu 2013 roku w Miedznej i Kosowie Lackim - Adam Oldakowski z Warszawy. Po pierwsze udalo sie nam znacznie poglebic wiadomosci na temat naszej rodziny, jej korzeni i historii, w naszych poszukiwaniach przodkow, ktore prowadzimy wspolnie z p. Dariuszem Kosieradzkim od kilku lat przesunelismy sie az do polowy XVII wieku. Po drugie - kontynuje p. Adam postanowilismy dzielic sie na biezaco w tym zakresie na lamach zalozonego specjalnie do tego celu portalu internetowego www.oldakowscy.pl. A po trzecie postanowilismy wyjsc z "naszego zascianka" znacznie dalej i do wspolpracy, integracji zaprosic wszystkich Oldakowskich z kraju i zagranicy, czyli nie tylko najblizsza rodzine ale tez dalekich, czasem bardzo dalekich krewniakow z rodu Oldakowskich. Tak stopniowo udawalo sie nawiazac kontakt z zasluzonymi, znanymi Oldakowskimi, nierzadko piastujacymi znaczne stanowiska i funkcje w roznorakich instytucjach, branzach, biznesie, w administracji i polityce. Sami sie przy tym dziwilismy, jak wielu jest takich Oldakowskich. Zaowocowalo to licznymi kontaktami i spotkaniami, a czesci tych przedstawicieli Oldakowskich udalo sie pomimo pilnych zajec udalo sie dotrzec na nasz Zjazd.

-Wazne jest bysmy sie dalej rozwijali w tym kierunku i stawiali sobie ambitne cele na przyszlosc, ktore stopniowo bedziemy wprowadzali w zycie - rozwija ten temat dalej wspolorganizator i wspoltworca strony o Oldakowskich ojciec jezuita Krzysztof Oldakowski. Wciaz pojawiaja sie coraz to nowe pomysly co powinnismy robic dalej, czym sie zajmowac, jakie wartosci promowac, bo wazna jest zarowno przeszlosc i terazniejszosc, ale jeszcze wazniejsza przyszlosc. Najwazniejsi zas dla niej sa mlodzi nasi przedstawiciele, ktorzy gdy nas zabraknie dalej beda kontynuowac nasza misje, godnie nas reprezentowac i pamietac o tym co bylo, kim bylismy i skad sie wzielismy i do czego zmierzamy.


Spotkanie rodzinne, a moze lepiej je nazwac "rodowe", zwazywszy na skale i zasieg oraz roznorodnosc jakim objela ta impreza w tym roku Oldakowskich, juz bylo z tego wzgledu wyjatkowe. Starannie przygotowane przez organizatorow mile zaskoczylo wszystkich uczestnikow i sympatykow. Msza swieta, ktora je zaingurowala tez zostala odprawiona w wyjatkowym miesjcu tj. w Sanktuarium Maryjnym w Miedznej, gdzie w miejscowej Ksiedze Cudow zachowaly sie wpisy dziekczynne przodkow Oldakowskich pochodzace w pierwszej polowy XVIII w. Bylo sloneczne popoludnie 15 czerwca 2013 roku, kiedy Oldakowscy licznie zapelnili lawy koscielne tej swiatyni. Punktualnie o 15.00 rozpoczela sie msza inauguracyjna zjazdu, odprawiona przez ojca jezuite Krzysztofa Oldakowskigo, z przepieknym kazaniem (ktore zamieszczamy w innym miejscu). Tutejszy proboszcz przyblizyl uczestnikom historie sanktuarium), rozdano tez pamiatkowe obrazki i modlitwy przekazane przez ks. kan. emeryta, Jana Oldakowskiego, ktory z przyczn zdrowotnych nie mogl przybyc osobiscie, a w ten sposob chcial podziekowac wszystkim za pamiec o nim. Po mszy wykonanano pamiatkowe zdjecia na stromych schodach przed wejsciem na plac koscielny. Calosc byla tez nagrywana na video. Zreszta impreza miala rowniez oprawe medialna m.in. przybyla dziennikarka lokalnego tygodnika "Wiesci Sokolowskie", ktorej artykul zamieszczamy w innym miejscu wraz z fotkami).

Zgramadzeni nastepnie udali sie swoimi pojazdami z Miedznej do polozonego ok.30 km dalej Kosowa Lackiego, o 17.00 miala sie rozpoczac w tamtejszej Sali Weselnej pp. Jurkowskich glowna czesc Zjazdu Rodowego Oldakowskich. Kto byl tu pierwszy raz, mogl podziwiac pieknie polozony na lagodnym wzniesieniu, otoczony fantastycznymi kaskadami i ozdobami, z przestronnymi miescami parkingowymi, nowoczesny Zajazd Jurkowskich w Kosowie. W progu juz czekali na gosci ubrani w stroje szlacheckie z epoki mlodzi przedstawiciele rodziny witajac wszystkich tradycyjnie chlebem i sola. Czekajac na stopniowo dojezdzajacych zaczeli tez zauwazac swoja liczebnosc, gdyz uczestnikow juz bylo blisko setki i stale ich przybywalo, co bylo kolejnym radosnym spostrzezeniem. To byl czas na pierwsze nawiazywanie znajomosci dla tych ktorzy po raz pierwszy sie widzieli, jak i na rozmowy dla "starych" bywalcow Zjazdow. Uprzejmosciom i serdecznosciom nie bylo konca zwlaszcza dla tych "nowych" gosci. Wreszcie dotarli wszyscy i okazalo sie ze zebralo sie w Kosowie pod Sala Weselna ponad 200 osob Oldakowskich z rodzinami, a to zaczynalo robic wrazenie juz na samych nawet organizatorach, gdyz cieszylo ich, ze wiekszosc z tych ktorzy sie zapowiedzieli na zjazd przybyli.

Potem przyszedl czas na posilek przy wspolnym stole, oficjalne powitanie Gosci przez Adama Oldakowskiego, wsrod niech znalezli sie przedstawiciele starszego, mlodszego i najmlodszego pokolenia Oldakowskich, bowiem byly tu nawet dzieci w wieku od kiku miesiecy do kilkunastu lat sobie liczace. Oldakowskich reprezentowali przedstawiciele roznorakich zawodow, funkcji i profesji, poczawszy od poslow na Sejm, prezesow, dyrektorow, kierownikow, prawnikow, lekarzy, bizmesmenow po handlowcow, rolnikow i robotnikow wykwalifikowanych, czyli praktycznie biorac byl to jak najbardzej reprezentatywny przekroj tego rodu, ktory zgromadzil sie poznym popoludniem na Sali Weselnej Jurkowskich w Kosowie Lackim. Po raz kolejny juz w spotkaniu uczestniczyl tez europosel Jaroslaw Kalinowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Nastepnie Adam Oldakowski wywolywal na scene lub sam pokazywal osoby, ktore po raz pierwszy uczestniczyly w tym Zjedzie, by mogly przedstawic sie wszystkim. I tak zaprezentowali sie m.in. dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, byly posel na Sejm, polityk Jan Oldakowski z Warszawy, ktory serdecznie rozbawil zebranych zartujac sobie, ze do tej pory myslal ze to jego galaz rodowa jest najwazniejsza, a tu nagle okazuje sie, ze nie do konca jest tak jak mu sie wydawalo, czym wywolal salwe smiechu i zebral glosne brawa. Wystepowali na scenie takze: Adam Oldakowski z Bartoszyc, przedsiebiorca, byly posel na Sejm, starosta suwalski Szczepan Oldakowski, Miroslawa Oldakowska - Kufel, profesor doktor habilitowany z Lublina, ktora przyjechala wraz z bratem Leszkiem, ktory zamieszkuje w Katowicach oraz inni Oldakowscy. Tych wystapienia mozna zobaczyc na specjalnie wydanej plycie z nagranym ze spotkania filmem dvd.

Wystapil rowniez regionalista Dariusz Kosieradzki opowiadajac krotko o dziejach rodu Oldakowskich, staral sie zachecic wszystkich do blizszego zaiteresowania sie historia wlasnych, tych najblizszych rodzin i ich poszczegolnymi galeziami rodowymi. Opowiedzial tez o wysilkach jakie podjeli wspolnie z p. Adamem Oldakowskim by dzieje rodu zaczeto szczegolowo i profesjonalnie badac i przyblizac wszystkim zaiteresowanym m.in. na stworzonej do tego celu stronie www.oldakowscy.pl. Podsunal on tez pomysl, by Oldakowscy poszli w swoich planach na przyszlosc o krok dalej i zalozyli pelnoprawne Stowarzyszenie i wlaczali w to wspolczenie zyjacych przedstawicieli Oldakowskich zarowno tych z kraju jak i zagranicy.

W czesci artystycznej i rozrywkowej dla Gosci Zjazdu wystapili specjalnie artysci Teatru Operowego ze Lwowa oraz Zespol Folklorystyczny Promini z warszawskiego SGGW. Goscie tanczyli i spiewali, bawili sie znakomicie do poznych godzin nocnych. Ci, ktorzy zdecydowali sie na zabawe do bialego rana mogli wyspac sie i odpoczac w pokojach goscinnych, ktorymi dysponowala Sala Weselna Panstwa Jurkowskich.

..."i my tam bylismy, chleb jedlismy i wino pilismy"... i swietnie sie bawilismy (patrz zamieszczone w tekscie fotki)...


Pozdrawiam Wszystkich Oldakowskich
Dariusz Kosieradzki